Pierwsza praca w terenie. Mogę nazywać się cyfrowym nomadą. Walczyłem o to 2 lata, warto było.

Pierwsze 3 tygodnie pracowałem w domu. Przetarłem szlaki. Dobrałem narzędzia, nauczyłem się planować, blokować czas, raportować. Nie było łatwo, ale teraz uznałem, że jestem już gotowy.

Pracowałem w samolocie do Kijowa dzięki narzędziom Google’a. Potem w pokoju hotelowym i pociągu do Dniepropietrowska. Teraz piszę ten post w dnieprowskiej knajpie i spędzając na Ukrainie prawie tydzień nie musiałem brać ani dnia urlopu. Pracuję w czasie, gdy moja Ania odwiedza swoich kontrahentów, a później spędzamy czas razem.

Zaczynam korzystać z życia.

Paka.